na słodko06.10.201663922
Jabłecznik i chwile w rodzinnym mieście
Smacznego
czytaj przepis

Jak byłam uczennicą szkoły podstawowej, pani wychowawczyni zapisała całą naszą klasę do szkolnej biblioteki. Jako początkujący czytelnik chodziłam tam wyłączenie w celu wypożyczenia lektur. Z czasem jednak zaczęłam dostrzegać urok spokojnego miejsca z regałami pełnymi książek i moje wizyty stały się częstsze. Miła pani bibliotekarka dobierała mi odpowiednie dla mnie książki, sadzała w ustronnym miejscu i pozwalała zatapiać się w lekturze… Pod koniec szkoły podstawowej sama zapisałam się do kilku bibliotek w moim rodzinnym mieście. Wracając do domu, mój plecak był często po brzegi wyładowany książkami… Wracając od dziadków przez park nad rzeszowskim Wisłokiem wielokrotnie zatrzymywałam się, siadałam na oblanej słońcem ławce i czytałam…

dsc_1176

dsc_1168 dsc_1179

Moja ulubiona biblioteka w moim rodzinnym Rzeszowie mieściła się i mieści nadal przy ul.Czackiego. Jest niewielkim punktem bibliotecznym schowanym w ustronnej, cichej uliczce. Od lat wypożyczam tu książki. Od lat ta sama pani bibliotekarka obdarza mnie przy każdej wizycie tym samym, przyjaznym uśmiechem. I choć rzadko ze sobą rozmawiamy oprócz wymiany miłych przywitań, wiemy obie, że darzymy się sympatią.

dsc_1192 dsc_1189 dsc_1178

dsc_1156

Rzeszów. Niedziela. 8:00 rano. Kiedy budzę się, za oknem już jest słoneczny poranek. Ubieram się, łapię za aparat i tak raz-dwa wybiegam do sklepu po coś na śniadanie.  Ujmuję w kadrze znajome miejsca w moim mieście, które jeszcze zdaje się spać. Parkowe alejki są puściusieńkie, tylko gdzieniegdzie właściciele czworonogów wyprowadzają swoich pupili na spacer. Trzaskam zdjęcie za zdjęciem jak urzeczona. Za plecami słyszę wesołe nucenie: „Kocham cię, kochanie moje…”.  Z uśmiechem odwracam głowę i widzę młodego mężczyznę, ubranego we „wczorajszą elegancję”. W dłoni trzyma weselne pudełko z wypiekami, a na ramieniu przerzuconą marynarkę. Gdy się oddala, słyszę w jego wykonaniu inne weselne przeboje… Biegnę do sklepu, kupuję kilka śniadaniowych produktów i siatkę jabłek! Tak, zrobię jabłecznik!

Niedzielne przedpołudnie przeznaczam na błogie czytanie. Wyposażona w świeże wypożyczone z biblioteki pozycje, cieszę się tym czasem dla siebie, dla swojej pasji, dla chwili wypoczynku.

dsc_1102 dsc_1098 dsc_1066

dsc_0211 dsc_0195

To chyba najlepszy jabłecznik, jaki udało mi się upiec kiedykolwiek. Wielokrotnie próbowałam udoskonalić zwykłe szarlotki w zakresie ciasta, ale zawsze coś mi w nich nie pasowało. Tym razem wypiek udał się bez dwóch zdań.

dsc_0235 dsc_0200 dsc_0207 dsc_0233

dsc_0227

Składniki:

2 szklanki  mąki

¾ szklanki cukru pudru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

3 żółtka

2,5 łyżki oleju

cukier waniliowy

100g dobrego masła

1kg jabłek

1 łyżeczka cynamonu

kilka goździków

2-3 łyżeczki miodu

1 łyżeczka masła

Wykonanie

  1. Zagniatamy ciasto: mieszamy ze sobą mąkę, żółtka, olej, wanilię, posiekane masło oraz cukier. Zagniatamy na gładkie ciasto, formujemy kulę, owijamy folią spożywcza i wkładamy do lodówki na 30 minut.
  2. Jabłka obieramy, kroimy w kostkę, umieszczamy w rondelku, dodajemy goździki i łyżeczkę masła. Dusimy pod przykryciem aż z jabłek powstanie mus. Słodzimy miodem i odstawiamy do wystygnięcia.
  3. Schłodzone ciasto dzielimy na 2 części. Pierwszą wałkujemy na kształt formy, w której chcemy piec jabłecznik. Wylepiamy ciastem formę, nakłuwamy widelcem w wielu miejscach. Na tak przygotowane ciasto wykładamy jabłkowy mus. Drugą część ciasta rwiemy na drobne kawałeczki i posypujemy wierzch.
  4. Jabłecznik pieczemy w 180C przez ok. 50-60minut.
  5. Wystudzone ciasto oprószamy cukrem pudrem.
  6. Jabłecznik wspaniale smakuje w wersji na ciepło z gałką lodów waniliowych.

dsc_0209

Udostępnij artykuł
Zapraszam do lektury mojej nowej książki
Serniki słodkie i wytrawne Renata Czelny-Kawazamów książkę
Ta książka to mój debiut wydawniczy. To także spełnienie mojego marzenia. To spis moich pomysłów na moje ukochane ciasto – sernik. Bo to właśnie sernik Mojej Babci zapamiętany z dzieciństwa stał się wielką inspiracją do tworzenia nowych smaków tego wdzięcznego ciasta...
serniki pieczone
Sernik z borówkami, limonką i białą czekoladą
na słodko
Cynamonowe placuszki z wiejskim serkiem
zupy
Zupa z suszonych pomidorów z ziołowym serkiem
Komentarze

22 odpowiedzi na “Jabłecznik i chwile w rodzinnym mieście”

  1. Anonim pisze:

    Czy to aby nie ta sama pani bibliotekarza która `zachęcała` Cię do wykupienia cegiełki na rzecz biblioteki

  2. Tak ciepły i smaczny wpis, że aż się rozmarzyłam…. ja często robię szarlotki, wychodzą mi różnie, ale ta kruchym ciastem, jabłkami w ósemki i pianą z budyniem chyba wychodzi mi najlepiej:-)
    Wypożyczalnia na Czackiego? Nie byłam tam:-( Podczas studiów dużo wypożyczałam z biblioteki pedagogicznej oraz uniwersyteckiej. A w najbliższych dniach wybieram się zapisać moje dzieci do naszej miejscowej biblioteki w Połomi:-)

    • Renata Czelny - Kawa pisze:

      Cieszę się, że wprowadziłam Cię w mój klimat 😉
      Tak, na Czackiego, boczna Hetmańskiej. To moja ulubiona biblioteka, niezwykle kameralna. 😉
      Pozdrawiam!

  3. Ania pisze:

    Reniu, jesteś niesamowita! Jestem wielbicielką nie tylko Twojej Kuchni (zaznaczam – przez wielkie „K”!), ale także Twojego bloga i wszelakich wpisów wprowadzających czytającego w świat życzliwości i głębokiej radości!!! 🙂 Uściski Kochana!

    • Renata Czelny - Kawa pisze:

      Aneczko, pięknie Ci dziękuję za tak miłe słowa!
      Cieszę się, że podoba Ci się to,co daję mojemu Czytelnikowi.
      Uściski!

  4. Olka pisze:

    Fajny klimatyczny wpis, super fotki i pyszne ciacho 🙂 gratuluję książki!!! 🙂

  5. Magdalena pisze:

    uwielbiam tę serię o Herbaciarni Madeline, pasuje idealnie do jabłecznika:)

  6. marinia pisze:

    Świetne ciacho 🙂 Będzie u nas na niedzielę.

  7. Przepiękne zdjęcia i uchwycone chwile 🙂 A jabłecznik to bym Ci porwała – i to spory kawałek. Uwielbiam, a ten prezentuje się tak smakowicie 😉

  8. rabarbarowo pisze:

    Piękne zdjęcia! Niemal wypływa z nich słońce <3
    A jabłecznik pierwsza klasa! Widać, że musiał być pyszny 🙂

  9. Ervisha pisze:

    Cudowny wpis.. taki ciepły, wypełniony wspomnieniami, miłością i smaczną szarlotką 🙂 Zdjęcia prześliczne – można się rozmarzyć a szarlotka tak apetyczna, ze tutaj poczułam jej zapach 🙂

  10. Steven Mathis pisze:

    Pretty section of content. I simply stumbled upon your weblog and in accession capital to claim that I acquire actually loved account your blog posts.

  11. Hands down, Apple’s app store wins by a mile. It’s a huge selection of all sorts of apps vs a rather sad selection of a handful for Zune. Microsoft has plans, especially in the realm of games, but I’m not sure I’d want to bet on the future if this aspect is important to you. The iPod is a much better choice in that case.

  12. Jack Manning pisze:

    It’s a pity you don’t have a donate button! I’d certainly donate to this excellent blog! I guess for now i’ll settle for bookmarking and adding your RSS feed to my Google account. I look forward to fresh updates and will share this site with my Facebook group. Talk soon!

  13. Anna Scott pisze:

    This blog was… how do you say it? Relevant!! Finally I’ve found something that helped me. Thanks!

Pozostaw odpowiedź U Rudej na Talerzu Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.