kulinarne podróże07.01.20182941
Yerba mate, czyli o argentyńskiej herbacie
Smacznego
czytaj przepis

O tym, że uwielbiam kolekcjonować dzbanki i filiżanki, kiedyś już pisałam. O tym, że przepadam za różnymi rodzajami herbat, też. Chwila, gdy wchodzę do pachnącej herbaciarni i wybieram różne gatunki herbacianych listków, jest dla mnie wielką przyjemnością. Później samodzielnie przygotowuję z nich swoje własne mieszanki, które odpowiednio zaparzam. Herbaty łączę ze sobą według np pór roku. Wiosną i latem stawiam na lżejsze aromaty, kwiatowo-owocowe, z domieszką białych i zielonych herbat. Jesienią i zimą łączę ze sobą czarne, mocne herbaty wraz z imbirową lub pomarańczową skórką, kardamonem, gałką muszkatołową i cynamonem.

Jest jeszcze i yerba mate. To odpowiednik naszej herbaty lub kawy przyrządzany w krajach Ameryki Południowej – Urugwaju, Brazylii i Argentynie. Yerba mate jest bardzo bogata w przeróżne składniki odżywcze, ma właściwości pobudzające, czyli dodaje energii, ale także, co ciekawe, picie naparu z yerba mate powoduje, że nie odczuwamy głodu, więc warto ja pić w czasie kuracji odchudzających. Ponadto jest skuteczna w wychwytywaniu wolnych rodników, więc jej spożywanie wpływa odmładzająco i antynowotworowo.

Kiedy po raz pierwszy zaparzyłam yerba mate, musiałam nauczyć się na podniebieniu jej specyficznego, gorzkiego, cierpkiego smaku. Yerba mate to wysuszone, zmielone liście i patyczki ostrokrzewu paragwajskiego – wiecznie zielonego drzewa rosnącego w Ameryce Południowej. Yerba jest stamtąd eksportowana na cały świat.

Czy yerba to herbata? Wydaje się, że jest podobna, bo ma formę listków i aby ją przyrządzić, należy ją zaparzyć. Ale – nie jest tak do końca. Yerba mate różni się od zwyczajnej herbaty już ilością listków do zaparzania. Yerba mate sypiemy do specjalnego naczynia – tykwy wypełniając nawet 2/3 naczynka. Zalewamy wodą o temp. 70-80C. Napar z suszu spożywa się przez rurkę zakończoną sitkiem tzw. bombillę. I tu ciekawostka – bombillą nie mieszamy naparu, gdyż to może powodować zapychanie sie rurki. O ile raz zaparzone liście herbaty należy wyrzucić, tak susz yerba mate można zalewać cztero- lub nawet pięciokrotnie.

Więcej informacji o radzajach yerba mate i całym rytuale jej parzenie znajdziecie na stronie www.taragui.com/pl

Sama nie posiadam akcesoriów do parzenia yerba mate, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby zaparzyć ją metodami tradycyjnycmi z użyciem herbacianych naczyń, które mamy w domu. Ja używam do zaparzania yerby mojego marokańskiego czajniczka i zwykłego sitka. 

A co nam będzie potrzebne do zaparzenia yerba mate?

Składniki

3-4 łyżeczki yerba mate

500 ml wody o temp. 70-80C

cukier trzcinowy (opcjonalnie)

akcesoria

tykwa lub zwykły imbryczek do zaparzania herbaty

bombilla lub zwykłe sitko do herbaty

Wykonanie

  1. Filtrowaną wodę zagotowujemy. Czekamy, aż osiągnie temp. 70-80C.
  2. Do imbryka / tykwy wsypujemy kilka łyżeczek yerba mate. 
  3. Liście zalewamy wodą, parzymy przez około 2 minuty.
  4. Używając bombilli możemy od razu pić napar. Jeśli jednak nie posiadamy jej, yerbę przelewamy do kubka/filiżanki przez zwykłę herbaciane sitko.
  5. Jeżeli gorzki smak nam nie odpowiada, yerba mate najlepiej posłodzić lekko cukrem trzcinowym.
  6. Smacznego!

Udostępnij artykuł
serniki pieczone
poprzedni artykułSernik z czekoladą i bakaliami w karmelu
kulinarne podróże
następny artykułMarokańskie cappuccino
Komentarze

Jedna odpowiedź do “Yerba mate, czyli o argentyńskiej herbacie”

  1. KamilFal napisał(a):

    Uważam, że nie ma nic lepszego niż poranna porcja ulubionej yerba mate. Nie drażni żołądka, jest smaczna i pobudza – same plusy. Polecam każdemu, kto nie próbował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.