na słodko04.07.20182940
Tiramisu z owocami
Smacznego
czytaj przepis

Dziś dla miłośników włoskiego deseru mam coś ciekawego. Małe, mini tiramisu w wersji ekspresowej! Można wykorzystać letnie, świeże owoce, zaś deser jest łakociem takim „na raz”!

Poniżej zapraszam na kilka lipcowych kadrów z mojego rodzinnego Rzeszowa.

A oto jak to tiramisu przygotowałam:

Składniki (na 4 porcje)

400 g mascarpone

2 żółtka (z wcześniej sparzonych wrzątkiem jajek)

3-4 łyżki cukru pudru

4-5 kropli olejku migdałowego

2 krople esencji waniliowej

5 łyżek likieru amaretto

300 ml świeżo zaparzonej kawy

6-7 okrągłych biszkoptów 

kakao

maliny, borówki, truskawki

płatki migdałowe

Wykonanie

  1. Jajka sparz wrzątkiem. Oddziel żółtka od białek. Białka wykorzystaj do czegoś innego, np do posmarowania wierzchu ciasta drożdżowego przed jego pieczeniem/ do bezy. Ostatecznie białka możesz zamrozić.
  2. Przygotuj masę do tiramisu. Do miski przełóż serek mascarpone, zmiksuj z cukrem pudrem, likierem, esencjami. Dodaj żółtka i zmiksuj ponownie do połączenia się składników.
  3. Zaparz mocną kawę.
  4. Przygotuj małe kokilki lub ramekiny. Do każdego naczynka przełóż po 1 łyżce masy.
  5. Biszkopty zamocz w kawie i ułóż ciasno na masie mascarpone. Wierzch posyp kakao.
  6. Na kakao wyłóż kolejną porcję mascarpone, wyrównaj.
  7. Deserek udekoruj ulubionymi owocami. Posyp płatkami migdałowymi.
  8. Schłodź przed podaniem.
  9. Smacznego!

 

Rzeszowski Wisłok i zapora 

Zejście na Bulwary nad Wisłokiem od strony Nowego Miasta

Park na bulwarach nad Wisłokiem – miejsce moich pierwszych kroków, pierwszych jazd na rowerze, moich zabaw, sadzenia drzewa śliwkowego, które nigdy nie wyrosło, pierwszych randek, spacerów z wózkiem… Takie wspomnienie zawsze w sercu!

Bardzo lubię moje rodzinne miasto, mam do niego ogromny sentyment. Ulica, z którą wiąże się najwięcej moich wspomnień, to ulica Hetmańska. To tu właśnie mieszkali moi dziadkowie, to tu spędzałam wiele czasu na zabawach, wspólnych zakupach… Za każdym razem lubię tu wracać.

Załatwiam konieczne sprawy i zerkam na zegarek. Mam teraz chwilę dla siebie. Znajduję wolne, słoneczne miejsce na zewnątrz w Wypiekarni, która kiedyś recenzowałam.  Więcej o tym miejscu możecie przeczytać TU. Zamawiam kawę mrożoną i sernik mango. Taka pyszna chwila!

W poszukiwaniu smacznych inspiracji

 

Udostępnij artykuł
na słodko
poprzedni artykułCiasto drożdżowe z truskawkami
na słono
następny artykułSpaghetti ze szpinakowym pesto i fetą
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.