zupy24.06.20182363
Zupa – krem z batatów, dyni i oscypka
Smacznego
czytaj przepis

Ta zupa pachnie latem, a to odczucie potęguje jeszcze jej kolor. Bataty dodają jej słodkości, aksamitności, dynia koloru, a oscypek jest wisienką na torcie. Tymianek, kolendra i mięta ze świeżo utartą gałką muszkatołową sprawiają, że zupa wydaje sie w smaku lekko orientalna.

A oto jak ją zrobiłam

Składniki na 4 duże porcje

1/4 średniej dyni

1 duży batat

1 pietruszka korzeń

1 marchew

4-5 ząbków czosnku

1/2 łyżeczki kminu rzymskiego

1/2 łyżeczki mielonej kolendry

szczypta słodkiej papryki

1/3 łyżeczki startej gałki muszkatołowej

szczypta suszonego tymianku

sól, pieprz

100 ml śmietanki 30%

1 łyżka sou sojowego

kawałek oscypka

świeże listki mięty

Wykonanie

  1. Do dużego garnka wkładamy obrane i pokrojone w dużą kostkę jarzyny. Całość zalewamy wodą, ok. 2l. Dorzucamy jeszcze obrane i lekko nacięte nożem ząbki czosnku. Całośc gotujemy do miękkości.
  2. Ugotowane, miękkie jarzyny umieszczamy w blenderze z 1/3 wody, w kórej się gotowały. Wlewamy śmietankę i miksujemy na gładki krem.
  3. Krem ponownie wlewamy do garnka, łączymy z pozostałą wodą i doprawiamy do smaku.
  4. Zupę podajemy z kleksem śmietany lub serka twarogowego, na wierzch ścieramy na tarce kawałek oscypka, dekorujemy miętą i całość oprószamy świeżo zmielonym pieprzem.
  5. Zupa jest przepyszna! Smacznego dla Was!

Udostępnij artykuł
serniki pieczone
poprzedni artykułSernik tradycyjny z rodzynkami bez spodu
inne
następny artykułCykl wpisów "Lato herbatą pachnące" - herbata lawenda z szałwią i kwiatem lipy
Komentarze

3 odpowiedzi na “Zupa – krem z batatów, dyni i oscypka”

  1. Klara napisał(a):

    ale obłędny przepis! :O zaraz sięgam po mojego ronica i biorę się do roboty!

  2. aaa napisał(a):

    Hmm, większość składników nie jest użyta w samym przepisie. Chyba, że przyprawy i np. sos sojowy kryją się pod „doprawiamy do smaku”?

    • Renata Czelny - Kawa napisał(a):

      Dokładnie tak! 🙂 Jako że reszta składników to produkty służące przyprawianiu, pozwoliłam je sobie jąć w tych właśnie słowach. Myślę, że jeśli ktoś wykonuje danie według przepisu, to na samym początku przygotowuje składniki, więc nie ma obawy, że coś ominie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.